• Wpisów:110
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 14:26
  • Licznik odwiedzin:12 121 / 3275 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Einarr: O jezu, to ja pierwszy raz prowadziłem bloga ponad 5 lat temu. Gdyby nie to, to można by było zapomnieć o Twoim istnieniu Shaine :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Mathias: uwielbiam to, fajne też zrobili do Telephone Gagi:P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To się nazywa prawdziwe piwo(32%alc)
 

 
Od dwóch dni na moich oczach toczy się walka pomiędzy zimą a wiosną, to co śnieg napada to słońce rozpuści, zastanawiam się kto wygra w tej walce, szczerze powiedziawszy postawiłbym wszystko na wiosnę, bo w tym roku zima przegięła pałę!
 

 
K***a, byłem zdrowy aż 2 dni, cieszyłem się że już nie mam kataru ani kaszlu, po przeszło trzech tygodniach, w tym sezonie jak nigdy grypa mnie bardzo lubi:/ Dziś w nocy znowu się rozłożyłem i dostałem gorączki:/
  • awatar Gość: http://sandora.vgh.pl
  • awatar constance: no to współczuję. nic tylko się wykurować porządnie. słaba odporność- skądś to znam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Christian (Wes Ramsey), koło dwudziestki, jest lubiącym imprezy kelnerem; a Elder Aaron Davis (Steve Sandvoss) to spokojny, dziewiętnastoletni mormoński misjonarz. Film opowiada historię homoseksualnej miłości obu panów..

 

 
Ostatnio gdy przeglądałem pingera natknąłem się na ciekawy trailer filmu Shelter, nie ukrywam że zaciekawił mnie ten film strasznie więc postanowiłem go obejrzeć. Moje wrażenia po obejrzeniu - rewelacyjne! Gorąco polecam ten film


  • awatar Gość: Bardzo fajny film ze świetną ścieżką dźwiękową. Ja zakochałam się w tej piosence: http://www.youtube.com/watch?v=WotJcg4uUGU A z podobnych mogę polecić "Sommersturm" (www.filmweb.pl/film/Letnia+burza-2004-155528).
  • awatar ene-due-rabe: Niestety, ten film jest bardzo przewidywalny i szablonowy.
  • awatar Shaine: To fakt Tony, film fenomenalny:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Z opowieści Juniora:
"Jak byłem małym chłopcem to chowałem się w koszu na bieliznę i udawałem Ciasteczkowego Potwora(z Ulicy Sezamkowej)i kazałem sobie przynosić ciasteczka"
Co prawda już nie chowa się do kosza na bieliznę, ale nadal każe sobie przynosić ciasteczka
 

 
Wczorajszy wieczór był bardzo udany. Oprócz tego, że poznałem osobiście Agnieszkę Chylińską, która jest niesamowicie sympatyczną osobą i prostą, wysłuchałem jej pierwszego koncertu po wydaniu jej nowej płyty, to także poznałem Kalwi&Remi, a także Dj Płotka, a mój wczorajszy wieczór w pracy skończył się właśnie wypiciem kilku drinków(no może trochę więcej) w towarzystwie m.in. Dj'a Płotka.
W rezultacie dzień dzisiejszy rozpoczął się mega kacem( odczuł to Junior który musiał lecieć natychmiast po moim obudzeniu do sklepu po sok), a także pozytywnymi wrażeniami z ubiegłej nocy
A dziś Walentynki i polski Elvis Presley heh
 

 
Chamstwo ludzi nie zna granic...
Po rozmowie z przyjacielem byłem bardzo zdegustowany, nie wyobrażam sobie zachowania pewnych osób, prawda jest taka że wiek się nie liczy, pomimo swoich lat ludzie są tak puści że aż trudno to sobie wyobrazić, oprócz tego są nieodpowiedzialni i egocentryczni, szczerze powiedziawszy jestem zły, że ludzie tak się zachowują, choć z drugiej strony to oznacza, że nie są warci naszej uwagi, nie mniej jednak trzeba wyjaśnić parę spraw!!!
Dla mnie "Krulowej" nie było i nigdy nie bedzie, zresztą samo określenie "Krulowa gejów" jest dla mnie niedorzeczne, poza tym jak można się tak nazywać po tym jak chłopak owej Krulowej mówi iż Geje wg niego stoją na równi z pedofilami, jedno zaprzecza drugiemu, ale nieważne, jej zachowanie i jej współlokatorów których zapewne przegadała jest dla mnie pełne pogardy, lepszą okazję można mieć ale chyba tylko na autostradzie, ale w sumie jest w tym coś pozytywnego, mam nadzieję że mój przyjaciel znajdzie sobie współlokatorów na swoim poziomie!
  • awatar Ołszyn Pałer: My wszyscy jesteśmy zdegustowani, tym co się stało... Dlatego wsparci whiskey, tequilą i ginem rozprawiliśmy się raz na zawsze z jedną osobą...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
no tak teraz przyznaję, boję się trochę... nawet bardzo! A co jest tego przyczyną? Zadzwonił do mnie Junior i mi oznajmił że dziś poznam jego Ojca i macochę, no cóż nie ukrywam że wolałbym o tym wiedzieć wcześniej, tak żeby się przygotować, tym bardziej że przez najbliższy czas a przynajmniej jeszcze parę miesięcy mieliśmy się nie poznać.Ciekaw jestem jak przeżyje ten weekend o ile go przeżyję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Taki urlop czasem się przydaje, oprócz tego że odwiedziłem rodzinę, znajomych, a także przy tym się świetnie bawiłem to wracam też do mojej pracy, a w zasadzie już wróciłem tylko że na zupełnie innych warunkach, moich warunkach, także więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, póki co zostaje i będę tam dalej pracować, a co dalej to się okaże.

A jeśli chodzi o Juniora no to cóż, pojawił się temat magisterki w Londynie, a co ja na to???

Nie mam zielonego pojęcia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Po wypiciu ogromnej ilości whiskey dzisiaj wszyscy chodzimy do tyłu zamiast do przodu, już dawno nie byłem taki skacowany
Swoją drogą niepotrzebnie potem dałem się namówić na kamikadze które zresztą Ja musiałem robić
Ale za to było fajnie, śmiesznie i nie mam czego żałować!
 

 
Najwyższa pora napisać parę słów o tym co ostatnimi czasy wydarzyło się w moim życiu i o tym co się dzieję teraz.

Historia rozpoczęła się w sierpniu, Moja i Juniora, wspólna droga, nie ukrywam że szybko się poznawaliśmy i równie szybko się w sobie zakochiwaliśmy, poznałem go najpierw na imprezie u przyjaciela, a później ku memu zaskoczeniu pracował w tej samej restauracji co ja, pracowaliśmy i mieszkaliśmy razem, co z tego wyniknęło wiadomo Zdecydowałem się zostawić dla niego znajomych, przyjaciół i wyjechać do całkiem obcego dla mnie miasta, zrobiłem to pomimo tego iż się bałem, i szczerze powiedziawszy nie żałuje niczego, oprócz moich przyjaciół których strasznie mi brakuje, których zostawiłem w Szczecinie i których również Junior bardzo polubił, wiele razy słyszałem jaki to Domiś jest wspaniałym i dobrym człowiekiem, jaki to Wałkoń nie jest wesoły, pozytywnie nastawiony i rozrywkowy facet, no i jaki to Ołszyn nie jest zabawny, inteligentny i trochę ale tylko trochę egoistyczny, jak to on ostatnio powiedział "Ołszyn powinien porzucić torebkę i pomóc Wałkoniowi nieść ten bagaż, przecież ta walizka prawie jest tak duża jak Wałkoń"

Pomimo tego iż nie jest tak jak sobie wyobrażałem przyjeżdżając tu, mogę szczerze powiedzieć iż jestem szczęśliwy, mam to czego najbardziej potrzeba do szczęścia, a reszta przyjdzie z czasem
  • awatar Pesymista: Przyznaję, że powyższy wpis napawa optymizmem i emanuję pozytywną energią.
  • awatar Ołszyn Pałer: Zapomniałeś o swoim pierwszym follower'sie na FB... :P
  • awatar Gość: Cieszymy się twoim szczęściem, a do szczecina zawsze można kiedyś wrócić:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jak coś się sypie to wszystko po kolei, no cóż życie już takie jest, po południu najpierw się dowiedziałem, że moja siostra poroniła, a teraz, że klub będzie prowadzić dalej zła szefowa, co oznacza dla mnie iż jestem już w tej chwili bezrobotny i zamierzam szukać nowej pracy, bo charytatywnie pracować nie zamierzam, zresztą pora w końcu się ogarnąć bo ostatnio coś depresja mnie dopadła...
 

 
Wiedziałem, że jak już człowiek opuszcza dane miasto to zostawia też w nim znajomych i domyślałem się że nastąpi to co nastąpiło, oddaliliśmy się od siebie i to nawet bardzo, trochę to przykre że osoby z którymi miałeś bardzo dobry kontakt zapominają...
 

 
Po raz pierwszy zostałem postawiony w tak beznadziejnej sytuacji jaka miała miejsce u mnie w pracy, odkąd tam pracuje miałem szefową, i menager lokalu, ostatnio moja szefowa przestała już nią być, a następczynią była menager lokalu, po czym pojawia się w klubie była szefowa i mówi że nadal nią jest, a ta która została po niej mówi że tak wcale nie jest i w takiej sytuacji komu dać pieniądze, heh?
 

 
Ostatnimi czasy moja wiara w dobrych ludzi słabnie z tygodnia na tydzień, czasem naprawdę chciałbym mieć serce z kamienia żeby móc lepiej przechodzić przez życie, zauważyłem też że na mojej twarzy coraz mniej uśmiechów się pojawia, gdzie kiedyś byłem zawsze uśmiechnięty, jak się już upijam to na smutno albo wogóle dziwnie, dzisiaj moim towarzyszem jest whiskey, a także dół który się chyba pogłębia, dzisiaj też się pokłóciłem z moją szefową, a o co? Oczywiście o pieniądze, po całej naszej kłótni wywnioskowałem, że nie będę już ufał ludziom i im wierzył, choć pewnie tylko tak gadam i po raz kolejny zostanę wyruchany
  • awatar Gość: Gwałcisz kobiety, zabijasz i zakopujesz w ogródku.
  • awatar M A N E A T E R: Skad ja to znam :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Myślę że już dziś czas zakończyć imprezę która rozpoczęła się w urodziny i przeciągnęła do wczoraj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wieczór długi więc postanowiłem go spędzić z Red Cabernet 2007 ma ktoś ochotę
 

 
Mieliśmy białe Święta , i będzie też śnieg w sylwestra Sypie już 2 godziny, a z pogody mi wiadomo że nie przestanie do Nowego Roku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Właśnie wróciliśmy od znajomej z obiadu który specjalnie dla nas przygotowała, oczywiście my w podzięce wzieliśmy ze sobą butelkę wina. Obiad był przecudowny, wyśmienity i wspaniały, dokładnie takie wrażenia miałem konsumując go, koleżanka gotuje wręcz wspaniale, mam nadzieję iż jeszcze niejednokrotnie się o tym przekonamy
  • awatar Shaine: Taak zgadzam się tymbardziej że do tej pory to Ja gotowałem dla znajomych:p
  • awatar M A N E A T E R: Dobrze gotujacy znajomi to prawdziwy skarb :) heeh.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W końcu doszedłem do siebie po urodzinach Czuję się normalnie i przygotowuję się do sylwestra. A jak minęły urodziny... no cóż były pełne wrażeń oraz niespodziewanych osób które się zjawiły,najpierw siedzieliśmy w domu i piliśmy po czym udaliśmy się do klubu, w którym wypity alkohol został wytańczony, co prawda dziwnych zachowań ludzi nie brakowało ale nie ma co wspominać, teraz myślę tylko o sylwestrze i o przyjeździe tych najbliższych mi osób
  • awatar BambiGay: Zaluje ze nie moge przyjechac;(((( ale myslami bede z wami
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Po raz pierwszy spędzam urodziny z osobą którą szczerze Kocham, a uczucie to jest odwzajemnione, nie potrzebuję prezentów, bo niby po co, ja swój prezent już dostałem, dostałem miłość, radość, szczęście, czego można chcieć więcej, na resztę trzeba zaczekać, przyjdzie z czasem

Tymczasem Shaine kończy dziś 22 lata i jedyne czego może sobie życzyć to to aby następne lata upływały wolniej i bardziej obficie
  • awatar juniorek: masz szczęście ze nie mam kasy bo by Ci czasu nie starczyło na rozpakowywanie prezentów:D L.U.
  • awatar Shaine: Dziękuję:)
  • awatar M A N E A T E R: życze w takim razie jak najwiecej szczesliwych chwil z ta ukochana osoba :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

olszyn
 
shaine
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Naleśniki o 1 w nocy? Czemu nie Najlepsze jest to że Junior je robi ciekawe o której będą gotowe
 

 
Zakupy nieco nam się przedłużyły, a to ze względu na to że postanowiliśmy najpierw wstąpić do restauracji na jakiś obiad, choć same zakupy też trwały dość długo, co oczywiście odczułem po zawartości portfela
Doprowadzanie domu do porządku zajmuje strasznie dużo czasu, sprzątam już 2 godziny a końca nie widać, ale to pewnie dlatego, że najlepiej to ja się nie czuję, i też nie za bardzo mi się chce

Swoją drogą Blue Curacao na sylwestra już zdobyłem, niestety grenadine'y nie było ale mam nadzieję, że znajdę jeszcze mam parę dni
 

 
Pora wybrać się na porządne zakupy, no i przede wszystkim posprzątać w domu bo bałagan niesamowity, tyle rzeczy do zrobienia a ja jakoś ogarnąć się nie potrafię, a muszę to zrobić bo w końcu jutro przyjeżdżają do mnie znajomi na urodzinki, ach nie ma co gadać lecę na zakupy